Historia i tradycje

Historia szczepu
Nasz bohater – mjr. Ludwik Jędrzejczyk
Barwy
Sztandar

Historia szczepu

We wrześniu 2010r. pwd. Paulina Belczyk wraz z pwd. Anielą Radecką postanawiają wystąpić z prowadzonymi jednostkami ze Szczepu, w którym dotychczas pełniły funkcję.  Na kolor chust tworzącego się środowiska wybrany zostaje kolor granatowy. Decyzją drużynowych i przybocznych postanowiono dodać do nich kolor zielony ze względu na jego symbolikę. Zostaje również ustalona nazwa przyszłego Szczepu.

W listopadzie 2010r. komenda hufca zatwierdza rozkazem L 10/2010 wystąpienie drużyn działających przy Szkole Podstawowej nr 24 (Nowy Bieżanów). Gromada Zuchowa zmienia nazwę na „Promyczki” , (drużynowa Aniela Radecka), a drużynie harcerskiej (mianowana tym samym rozkazem drużynowa Paulina Belczyk) zostaje nadany okres próbny. Równocześnie powołana zostaje Próbna Drużyna Harcerska przy Szkole Podstawowej nr 124 (Stary Bieżanów).  

W okresie listopad – kwiecień drużyny organizują wiele wspólnych imprez i wyjazdów. Ich członkowie czują się jednym środowiskiem nosząc te same barwy chust, spotykając się w harcerskim kręgu przy różnych okazjach.  

3 kwietnia 2011r. rozkazem komendanta hufca L 4/2011 zamknięte z wynikiem pozytywnym zostają okresy próbne drużyn harcerskich działających w SP24 i SP124. Powołany wówczas zostaje 9 Szczep Uroczysko. Był to sukces poprzedzony konsekwentnym działaniem drużynowych i przybocznych działających na osiedlu Bieżanów i Nowy Bieżanów.

W dniach 28-29.05.2011 roku obył się pierwszy biwak Szczepu „Uroczysko” w Brzesku pod hasłem „Porwanie wodza leśnych ludzi”. Udział w nim wzięło blisko 60osób.  

W lipcu 2011 roku odbył się również pierwszy obóz Szczepu w Kurnędzu (okolice Piotrkowa Trybunalskiego). 

„Uroczysko” działa na terenie Dzielnicy XII Miasta Krakowa, przede wszystkim na osiedlach Bieżanów, Bieżanów Nowy, Złocień i Rżąka. Szczep współpracuje z SP nr 157, ZSP nr 11, SP nr 124, Radą Dzielnicy XII, Filią Centrum Kultury Podgórze „Dwór Czeczów”, Firmą „Lumen”, Sanktuarium Najświętszej Rodziny, Parafia bł. Jerzego Popiełuszki.  

Zobacz również: Minione obozy i zimowiska

Nasz bohater – mjr. Ludwik Jędrzejczyk

Bohaterem naszego szczepu jest urodzony na Bieżanowie (16.05.1900 r.) major Ludwik Jędrzejczyk.

Urodził się przy dzisiejszej ulicy Korepty w starym istniejącym do dziś domu jako syn Piotra i Franciszki. Jego ojciec był chłopem z małym gospodarstwem we wsi podkrakowskiej. Ochrzczony został w kościele na starym Bieżanowie i tam też służył do mszy jako ministrant we wczesnych latach dzieciństwa. Skończył Szkołę Ludową, której budynek mieścił się przy kościele (dawny budynek użytkowany przez KS Bieżanowianka, dziś już nieistniejący).

Ludwik miał sześcioro rodzeństwa, cztery siostry i dwóch braci. On sam został przeznaczony do miejskiej inteligencji w związku z czym poszedł do krakowskiego II Gimnazjum imienia św. Jacka (obecnie Jana III Sobieskiego). Jego brat Karol wstąpił do oo. cystersów w Mogile zaś Jan pozostał w gospodarstwie rodzinnym i był również kolejarzem. W takcie swojej edukacji Ludwik opanował języki rosyjski, niemiecki oraz francuski. Zdążył zdać, po 8 jeszcze wtedy klasach, maturę w maju 1918 r. tużprzed wcieleniem do wojska w trakcie I Wojny Światowej (Według innych źródeł został wcielony do wojska jeszcze przed ukończeniem szkoły, a na zdanie matury dostał przepustkę). Niedługo po tym został powołany do służby w armii austriackiej. Początkowo służył w Ołomuńcu lecz już w październiku 1918 roku został przeniesiony z powrotem do Krakowa jako wojskowy pracownik polskiej już wtedy komendy Dworca Głównego. Tam formował pociągi repatriacyjne dla żołnierzy Austriaków, Niemców, Słowaków, Czechów i Węgrów. Pod koniec pierwszego roku swoich działań wojennych zaciągnął się do Wojska Polskiego do dywizji gen. Lucjana Żeligowskiego, gdzie podjął swój pierwszy młodzieńczy, niepodległościowy czyn zbrojny. Po zakończeniu I Wojny Światowej Jędrzejczyk pozostał w czynnej służbie i walczył o wschodnie granice kraju. W 1919 r. brał udział w zajęciu Wilna, który zdobywał ponownie w późniejszym czasie. Główne walki toczyły się z Bolszewikami i Białorusinami. Regularną służbę wojskową sprawował początkowo jako szeregowiec (od 23 III 1918 r.), a następnie podoficer w 80. Pułku Piechoty Strzelców Nowogródzkich, zaś od 18 maja 1920 roku pełnił funkcję dowódcy kompani w randze kapitana. Wraz ze swoją 20-Dywizją bronił Warszawy w 1920 r. Po wojnie jego pułk piechoty stacjonował w Słonimie na Nowogródczyźnie wraz z 79 p. Strzelców Słonimskich im. Lwa Sapiehy. Od października 1920 roku był adiutantem Batalionu i pełnił tę funkcję przez 10 lat (do grudnia 1930 r.), a następnie po roku ponownego pełnienia funkcji dowódcy kompani przez kolejne 6 lat (grudzień 1931 r-grudzień 1937 r.) był adiutantem Pułków Romualda Kohutnickiego i Stanisława Fedorczyka. Ostatecznie ponownie pełnił funkcję dowódcy kompanii do 2 listopada 1938 r. W międzyczasie ukończył on również kurs oficerów sztabowych w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie (w źródłach podawane są różne daty lecz bardziej wiarygodny jest 1936 r.) i niedługo potem został mianowany majorem. Jeszcze w 1926 r. ożenił się z pochodzącą ze szlacheckiej rodziny Litwinką Olimpią, nauczycielką wykształconą w Seminarium Sióstr Niepokalanek w Słonimie. Za czyny bojowe podczas oraz po wojnie Ludwik Jędrzejczyk zostaje odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych (po raz pierwszy w wieku 19 lat), Krzyżem Niepodległości oraz Krzyżem Litwy Środkowej. Do 1939 roku, kiedy Ludwik przyjeżdżał do Rodziny, spotykał się także wraz z ojcem i stryjem z Bieżanowską drużyną harcerską i opowiadał o obronie godności i wolności narodu. Spotkania te odbywały się również w Dworze Czeczów.

Gdy we wrześniu 1939 r. wybuchła II Wojna Światowa cały 80 p.p. (kryptonim „Jaskółka” lub „Bogumił”) stacjonował już od pół roku w rejonie Mławy (ówczesnej granicy z Prusami) i tam budował do dziś istniejące pasma umocnień obronnych. Po pierwszych atakach, gdy siły wroga zaczęły przerastać możliwości obronne pułku, 20-Dywizja walcząca na środkowym odcinku pod dowództwem majora przez trzy dni osłaniała odwrót pułku do Twierdzy Modlin, a później do Warszawy dzięki czemu dotarł ona na miejsce w dobrym stanie i wkrótce był gotowy do ponownejwalki. Podczas obrony odcinka „Zacisze” na Pradze mjr. Ludwik Jędrzejczyk został ciężko ranny odnosząc 18 ran od odłamków pocisku artyleryjnego. Uratował go, przewożąc na biedce karabinu maszynowego do szpitala, lekarz batalionu Leon Monnee. Po około dwuletnim pobycie w Szpitalu Ujazdowskim zostaje uznany za inwalidę wojennego piątego stopnia, a zatem niezdatnego do służby. Ratuje go to przed zabraniem do obozu jeńców wojennych. Jeszcze przed kapitulacją Warszawy dowódca obrony gen. Rómmel w swoim rozkaziepożegnalnym odznacza Ludwika Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari. Było to pierwsze tak wysokie odznaczenie dla Bieżanowiaka.Walkę konspiracyjną podjął natychmiast po opuszczeniu szpitala, gdy już nie było możliwości do prowadzenia walk otwartych. Podczas wstępowania do AK przyjął pseudonim „Litwin”, który pochodzi od jego silnych związków z Litwą takich jak długi okres spędzony na Nowogródczyźnie, czy ślub z Olimpią. Wykorzystując swoją wiedzę zdobytą podczas kursu oficerów staje się wykładowcą w dziedzinie walk ulicznych. Po upadku Powstania Warszawskiego, podczas którego był członkiem Komendy AK Okręgu Mazowieckiego oraz pracownikiem kwatermistrzostwa, został wzięty do niewoli i przebywał w Stalagu Fallingbostel oraz Oflagu Murnau. Po wyzwoleniu leczony był w szpitalu brytyjskim w Rekburgu. Do Krakowa z angielskiej strefy okupacyjnej wrócił dopiero w czerwcu 1946 roku. Przed śmiercią pracował jako urzędnik rachuby w prywatnych i spółdzielczych przedsiębiorstwach, mimo złego stanu zdrowia z powodu odniesionych ran w czasie obydwu wojen. Mjr. L. Jędrzejczyk był głęboko religijny co szczególnie objawiło się w ostatnich latach jego życia. Często można go było spotkać na uroczystościach w Katedrze na Wawelu, w kościele parafialnym św. Katarzyny, a także w kościele na starym Bieżanowie w czasie odwiedzin u Rodziny. Zmarł cierpiąc z powodu niewyleczonych ran w wieku 62 lat (18.08.1962 r.). Na pogrzeb na cmentarzu Rakowickim przybyło wielu jego towarzyszy broni.

Refleksja syna, Olgierda:

„Był przykładem patrioty i dobrego syna Ojczyzny, na której ołtarzu położył swe zasługi bojowe i cierpienia inwalidy.”

opracowała Anna Śliwa

Zobacz również: mjr. Ludwik Jędrzejczyk w powstańczych biogramach, 80 Pułk Piechoty, O nas

Barwy

Barwami Szczepu „Uroczysko” są zieleń i granat. Zieleń symbolizuje nasze przywiązanie do lasu, natury i życia w zgodzie z przyrodą. Zieleń to także symbol nadziei, harmonii, wolności i szczęścia. Granat jest kolorem mądrości, przywództwa i odpowiedzialności, które powinny charakteryzować każdego harcerza.

Kolory te są umieszczone na naszych chustach i pagonach. Harcerze i zuchy przed złożeniem Przyrzeczenia Harcerskiego/Obietnicy Zucha noszą chusty jedynie w kolorze granatowym, tak samo instruktorzy starający się o miano instruktora Szczepu. 

Sztandar

11.11.2015 roku odbyło się przekazanie sztandaru Szczepu przez komendanta Hufca ZHP Kraków-Podgórze w obecności radnych, kierowników placówek i instytucji z którymi współpracuje szczep oraz rodziny mjr. Ludwika Jędrzejczyka. Wydarzenie było połączone z podsumowaniem rocznej realizaji kampanii bohater.

W imieniu rodziców akt fundacyjny odczytała Przewodnicząca Koła Przyjaciół Harcerstwa działającego przy szczepie. Dzięki staraniu komendy szczepu, ale przede wszystkim aktywnych rodziców udało pozyskać się odpowiednie środki od osób prywatnych, firm i wspierających nas instytucji.

Sztandar towarzyszy nam w czasie najważniejszych wydarzeń z życia naszego środowiska – uroczystościach, apelach i zobowiązaniach instruktorskich.